sobota, 17 grudnia 2016

Lęki, fobie i nawyki




Każde szczenię przechodzi fazę lęku mniej więcej miedzy 5 a 6 tygodniem życia  . W tym wieku szczenięta zaczynają podchodzić z większą dozą nieufności do osób obcych , ba nawet czasem umykają przed hodowca. Wchodzą w fazę, którą nazywam „ co mi zrobisz jak mnie złapiesz?” . Jest to naturalny okres dojrzewania, szczenięta zaczynają być już samodzielne , naturalna nieufność chroni je przed potencjalnymi agresorami.  
 W tym czasie szczenięta mają następujące problemy  do rozwiązania : czy odkurzacz pożre mnie od razu , bo huczy i warczy ?  Czy potwory za płotem są groźne , chciałbym sprawdzić ale się boję ? Czy nasz pańcio mocno się wścieknie jeśli po raz kolejny ucieknę i nie wrócę ?
Jak smakuje drzewo? Ogon brata ? Noga pańci? Świat raptownie rozszerza się i  jest bardzo ciekawy ale  wcale nie jest taki bezpieczny. Szczeniak uczy się weryfikować i klasyfikować zdarzenia aby móc właściwie reagować. Należy mu w tym pomoc .
W tym  też czasie matka suka zaczyna dość surowo traktować szczenięta , zazwyczaj wybiera sobie jedną „ofiarę „ i roluje” ją dopóty dopóki delikwent nie zaczyna szorować brzuchem po ziemi i odwracać się łapkami do góry… Najczęściej w takiej pozycji próbuje zniknąć matce z pola widzenia . Sucza matka uczy szczeniąt zasad psiego wychowania, uczy je hierarchii i zasad współżycia w stadzie. Wiele w tym momencie zależy nie tylko od hodowcy ale również od psiej matki – jeśli jest nie daj Boże bojaźliwa , agresywna , niemal na pewno „zarazi” takim zachowaniem szczenięta.  Dlatego kupując szczenię zawsze domagajcie się kontaktu z matką. Zwróćcie uwagę na jej zachowanie gdy przyjedziecie po szczenię .  Wszelkie zachowania niepewne , bojaźliwe – choćby hodowca próbował ją  na wszelkie sposoby usprawiedliwiać,  powinny wzbudzić waszą nieufność !
Kolejna faza lęków przychodzi mniej więcej w wieku 9-10 miesięcy , gdy pies wchodzi w okres dojrzewania.  Rodezjan  jest „niestety” psem bardzo inteligentnym , obdarzonym wysoką empatią.  Jego dojrzewanie jest pełne hormonalnych wzlotów i upadków…  Miota się pomiędzy wielką miłością do właścicieli i jednocześnie staje się najbardziej nieznośnym stworzeniem pod słońcem !
W tym wieku nasz „posłuszny”  do tej pory pies zaczyna głuchnąc i nie reaguje na komendy. Zaczyna wszczynać burdy , zaczyna uciekać i nie wracać , zaczyna oszczekiwać obce osoby , może jeżyć się na widok walizki postawionej w przedpokoju i rozłożonego do suszenia parasola. Ba, nawet może nie poznać nas jeśli zmienimy płaszcz na inny  ( niepotrzebne skreślić lub dodać od siebie dowolne lekko paranoiczne zachowania  ) … Co się stało  ?– zastanawia się właściciel. Nic takiego – to tylko  pies zaczyna dojrzewać  i weryfikować otaczający świat.  Zaczyna siłować się z materią i przeciągać mentalną  linę  – ja czy ONI ?  Ja reagować 
Błędem jest wpadanie w  panikę , błędem jest histeria i krzyki. Tak jak wcześniej pisałam – należy uzbroić się w smaczki i  cierpliwie i konsekwentnie ćwiczyć powroty i odwoływanie od ludzi na spacerze. Jeśli  pies zaczyna się zanosić histerycznym szczekaniem bo zobaczył kogoś za płotem , odwracamy uwagę … smaczkami lub komendami.  Jeśli  pies wprowadził się w stan w którym niewiele do niego dociera „ Tam, tam , TAM JEST WRÓG!!! Ratunku zaraz nas pożre ! A ty nic nie robisz!!!! „  krótko  i dobitnie mówimy „ Fe nie wolno „ i zaczynamy ćwiczyć – najlepiej w ruchu , wszelkie stacjonarne komendy typu Siad lub Zostań raczej nie będą respektowane. Odwracamy uwagę naszego histerycznego psa i staramy się skupić na sobie…
Nie pozwólcie się wkręcać w paranoiczne sytuacje! To Wy oceniacie czy sytuacja jest groźna i wymaga interwencji a nie Wasz pies. Nie stójcie bezradnie tylko starajcie się przejąć kontrolę . O ile w tym wieku takie i podobne zachowania mogą występować naturalnie , o tyle w starszym wieku pies już może utrwalić sobie podobne niepożądane zachowania i będzie je powielać . Wtedy mamy do czynienia z trudnym do wykorzenienia nawykiem .
Błędem jest również pokazywanie psu „ Zobacz przecież to nic nie jest , to nikt nie jest, wszystko jest OK. , o co ci chodzi …!!??? Właściciel nie może dać się sprowokować i próbować wyjaśniać psu , bo nie ma co wyjaśniać! Odwracamy uwagę psa od źródła jego lęku , ignorujemy i nie zauważamy , a w skrajnych przypadkach strofujemy. Dlaczego w skrajnych? Ponieważ źródło lęku jest może wyimaginowane , ale sam lęk już nie. Dodatkowa ostra reprymenda może tylko spowodować pogłębienie stanu lękowego. 

O ile naturalnym jest lęk szczenięcy i młodzieńczy to już dorosły pies powinien opanować swoje nerwy , jeśli się dzieje coś niespodziewanego. Oczywiście mowa o dobrze wychowanym i socjalizowanym rodezjanie.  Jeśli jednak mimo naszych starań  pies ponawia zachowania  histeryczne lub agresywne, wprowadza się w stany lękowe warto może zmienić zwyczaje , unikać sytuacji , które mogą wywołać niepożądane zachowania…. I po pewnym czasie spokojnie wrócić jakby nic do starych zwyczajów. Przeprowadzamy coś w rodzaju „restartu” .  Nie zawsze wiemy co mogło doprowadzić psa do takiego stanu , ale zawsze warto spróbować  przerwać  pętlę utrwalenia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza