niedziela, 2 października 2016

PO coursingu


     Za nami kolejny coursing rodezjanów , ktory odbył się w ramach Biegów Terenowych  dla Chartów w Kącku pod Warszawą. Świetnie zorganizowana, profesjonalna impreza , gdzie czas mogły spędzić  całe rodziny. Oczywiście przede wszystkim bohaterami dnia były charty najróżniejszych ras ale i rodezjany, które stawiły się do piątego już z kolei konkursu na wyraz licznie. Było nas 15 w konkursie i 2 w pokazach.
   Niezmiernie cieszy fakt, że charciarze powoli przekonują się i zezwalają na uczestnictwo w organizowanych przez siebie imprezach kynologicznych innym rasom.
To co innych dziwi - nas właścicieli rodezjanów nie dziwi zupełnie - nasze psy uwielbiają biegać , ścigać  zdobycz i są w tym świetne. Tak jak charty wykorzystują wzrok, spryt i wrodzoną inteligencję aby przechytrzyć przeciwnika - czyli uciekający wabik....
Rodezjan nigdy nie dogoni uciekającego charta w otwartym polu, ale gdy ocenić go biorąc pod uwagę inne kryteria jak zaciętość, zwinność, inteligencję oraz kondycję - szanse się wyrównują.
  To co jeszcze zwróciło moją uwagę - atmosfera podczas całej imprezy. Tak jak w trakcie wystawy psów rasowych trudno o miłą atmosferę , to tutaj wręcz panowała sielanka, która udzieliła się nawet psom. Właścicielom uśmiech nie schodził z twarzy , a psy starały się nie stwarzać sytuacji konfliktowych.
   Mam nadzieję, że uda nam się powtórzyć taką imprezę  jeszcze niejeden raz a środowisko charciarzy uzna biegające rodezjany za sprawę jak najbardziej normalną .
Dziś jesteśmy jeszcze czymś w rodzaju ciekawostki kynologicznej.


zdjęcie Joanna Kuliś





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza