poniedziałek, 17 lipca 2017

Wszystko przemija....







Ostatnio poczułam się niemal jak jeden z dziennikarzy ze znanej opozycyjnej gazety. Otóż otrzymałam wiele pogróżek, a także przesądowe wezwanie do zmiany treści jednego z moich postów. Otóż troll rozpoznał siebie w tekście ( ciekawe czym się kierował, pewnie tym , że napisałam prawdę ) i zareagował tak jak trolle zazwyczaj reagują – rykiem, obrazą i atakiem. Na próżno oczekiwać od trolli poczucia humoru i dystansu do siebie. Trolle wykazują poczucie humoru właściwe trollom , wyłącznie wtedy gdy przychodzi im obrażać innych. O , wtedy wspinają się na wyżyny humoru i plują jadem rozpowszechniając post-prawdy. Czyli kłamstwa, plotki, przeinaczone wydarzenia, ćwierć prawdy. 

Ale dość już trollach, jedyne co mogę powiedzieć w tej sytuacji to , że wszystko przemija. Nawet najdłuższa żmija.
Przeminęły hodowle z aroganckim przesłaniem , że „Tylko my, a po nas długo , długo nic..” , przeminęła pewna pani, która kazała mi zabierać tego „kundla” z wystawy. To było o mojej suce , a działo się w roku 1997 . Przeminął pan, który odgrażał się , że mnie wykończy , a to tylko dlatego , że grzecznie poprosiłam go o wysterylizowanie suki ode mnie , która nie powinna być rozmnażana. I oczywiście ją rozmnożył. Przeminął i inny pan, który miał ambicje zostać najlepszym hodowca w Europie, ale poza ambicja nic ponadto nie wykrzesał… Przeminęło wielu aroganckich i niemiłych ludzi.
Należy się więc uzbroić w cierpliwość i robić swoje. Bo wszystko w końcu przemija….

PS. Z przykrością odnotowałam , że trollowane posty miały rekordową liczbę odsłon , w przeciwieństwie do np. postów o genetyce. Wynika z tego jasno, że największym zainteresowaniem cieszy się ewentualna jatka i rozlana jucha… Niestety kochana gawiedzi – nie będzie ciągu dalszego nawalanki. Choć nie wykluczam kolejnych postów o wystawach. To przecież takie ciekawe miejsce do obserwacji ….

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza