poniedziałek, 13 marca 2017

Jak wybrać najlepsze szczenię? część 3





Blaski i cienie 

Siedząc w kojcu i przyglądając się uważnie szczeniętom ulegam co chwila urojeniom, a to znajduje dodatkowy wicherek u szczeniaka, którego właśnie wybrałam , a to asymetrię pręgi. Kiedy indziej wydaje mi się, że porusza się nieprawidłowo. Aby nie ulegać halucynacjom dobrze wezwać jest na pomoc kogoś z zewnątrz, kto ma dobre oko i doświadczenie hodowlane. Taka osoba obiektywnie spojrzy na nasze rozterki i albo potwierdzi albo zaprzeczy. Może również zwrócić uwagę na jakiś istotny drobiazg, który umknął naszej uwadze. Pomoże nam również przepracować coś co nazywa się „Kennel blindness” i dotyka właściwie wszystkich hodowców. Jest to coś co w kultowym filmie „Rejs” krótko opisał inżynier Mamoń – „Bo mnie najbardziej podobają się takie piosenki, które znam.” Hodowcom, też tak jak inżynierowi podobają się takie psy, jakie znają i mają. Skoro się podobają, to znaczy że są ślepi na ich wady. Skoro są ślepi, przy wyborze szczenięcia dokonują takich samych błędnych wyborów. Wybierają szczenię z wysklepionym grzbietem, bo wszystkie psy z tej hodowli taki mają lub z płaskim frontem lub z okrągłą głową lub z obwisłym podgardlem. Zamiast uciekać od wady utrwalają ją.
 
Pomocne są również zdjęcia w tzw. postawie. Ale pamiętajcie – to mają być uczciwe zdjęcia, które pomogą wam spojrzeć chłodnym okiem na ukochane szczenię, a nie takie zdjęcia, które szczenię „pomogą” sprzedać. Na prawidłowo wykonanym zdjęciu w wieku między 5 a 7 tygodniem zobaczycie wszystko jak w soczewce – proporcje ciała i głowy , kątowanie, grzbiet, osadzenie ogona. W późniejszym wieku proporcje ulegają znacznemu zniekształceniu – szczenię „dostaje” wysokich nóg, ucieka klatka piersiowa, wydłużają się nieproporcjonalnie ogona i uszy.

A propos zdjęć – krotka dywagacja – w czasie Światowego Kongresu Rhodesian Ridgeback 2016 odbyło się krótkie seminarium pod tym samym tytułem „ Jak wybrać najlepsze szczenię z miotu?”, w którym uczestniczyli hodowcy i sędziowie z całego świata. Jako ćwiczenie prowadząca zaproponowała wybór szczenięcia na podstawie zdjęcia, uczestnicy po zagłosowaniu na odpowiednie zdjęcie otrzymywali zdjęcie dorosłego psa lub suki. Uwierzcie mi – głosom niedowierzania i zaskoczenia nie było końca. Oto prawie żadne szczenię nie wyrosło tak jak większość doświadczonych hodowców przewidywała. Nie przypuszczam jednak aby ktokolwiek zdrowo myślący o przyszłości hodowli wybierał szczenię na podstawie jednego zdjęcia. Jednak wiem z całą pewnością, że niektórzy przyszli właściciele podejmują decyzje na podstawie właśnie jednego lub dwóch zdjęć. Mało tego – wyrokują nawet na temat charakteru szczenięcia na podstawie zdjęcia co już jest absolutną bzdurą. Napawa mnie to nieustannie bezbrzeżnym zdumieniem. 

Kończąc już krótki wywód na temat wyboru „najlepszego” szczenięcia w miocie chcę tylko powiedzieć, że nietrafne wybory przydarzają się wszystkim doświadczonym hodowcom. Aby wybrać właściwie należałoby pozostawić kilka wybranych szczeniąt do wieku 8-9 miesięcy i wtedy dokonać ostatecznej selekcji. Ale to jest niemożliwe, bo większość z nas hoduje psy w warunkach domowych, a utrzymanie i wychowanie kilkunastu  dużych psów, szczególnie w jednym wieku jest zadaniem przekraczającym siły jednej osoby. No i najważniejsze – jak oddać ukochane zwierzę w wieku 9 miesięcy, gdy okaże się że nie rokuje hodowlano-wystawowo?! Ja z pewnością nie potrafię. Zdaję się więc na łut szczęścia i ciężkiej pracy, ze zmiennym szczęściem.  




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza