środa, 15 listopada 2017

Refleksje po Swiatowce part 1




Chciałam podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami po tegorocznej Światowej Wystawie Psów , która odbyła się w Lipsku w Niemczech.
Tegoroczna lokalizacja  spowodowała ogromne zainteresowanie psiarzy i liczne zgłoszenia. Dość powiedzieć, że zgłoszenia na jednodniową  wystawę towarzyszącą  GERMAN WINNER zostały zamkniete jeszcze przed upływem drugiego terminu . Z uwagi na bezpieczeństwo i możliwości lokalowe zgłoszenia zostały ograniczone do 6,5 tysiąca ! Zaś na Światową Wystawę zgłoszono ponad 30 tysięcy psów ! Nasza rasa – Rhodesian Ridgeback była jedną z najliczniej reprezentowanych ras – odpowiednio German Winner 164 i WDS 320 osobników. Tak liczne zgłoszenia zaskoczyły chyba i organizatorów , ponieważ ostatecznie rasę oceniało 4 sędziów , a nie dwóch jak planowano .
Po raz pierwszy na wystawę jechałam z radością – wiedziałam bowiem, że spotkam dawno niewidzianych przyjaciół , spędzimy  miło razem czas, pogadamy , pośmiejemy …  A jeśli chodzi o ewentualny sukces wystawowy zakładałam, że jeśli uzyskamy minimum – czyli ocenę doskonałą to będzie świetnie. Udało się nawet ciut lepiej, ponieważ moja suczka została wybrana zarówno pierwszego jak i drugiego dnia  do ścisłej czołówki ośmiu najlepszych suk w klasie championów.
Jednak pomimo wspaniałych spotkań oraz wyników z wystawy wracałam już mniej radośnie, wręcz z ciężkim sercem. Po raz kolejny byłam świadkiem degeneracji naszej rasy….  Ktoś oburzy się na  zbyt mocne słowa, ale to nie tylko moja opinia. Takie słowa słyszałam  , gdy w ringu  dokonywano wyboru najlepszego psa i suki Świata 2017. Ludzie patrzyli na siebie w osłupieniu i powtarzali – „Horror! Co się dzieje?! Chcą zniszczyć naszą rase …?”  Kto ? Co? Dlaczego?
Postaram się odpowiedzieć . Dość długo wstrzymywałam się od napisaniu tekstu o „szkodnikach rasy”, wstrzymywałam się z dość oczywistego względu. Otóż regulamin ZKwP zobowiązuje mnie do wstrzymania się od wyrażania krytycznych opinii na temat sędziów kynologicznych. Niestety dłużej się nie da…. W jednym z tekstów napisałam o szczególnej roli jaka pełni sędzia Kynologiczny w kształtowaniu rasy. No właśnie – kształtowaniu. Ras nie trzeba kształtować , należy utrzymać je w doskonałej kondycji i zdrowiu, odpowiednim dla standardu  typie i charakterze odpowiednim dla przeznaczenia rasy.  A jak jest w rzeczywistości ? Każdy z nas o tym wie…. Jeśli  sędziuje ktoś kto ma słabe pojęcie o rasie , to popełnia liczne błędy , a konsekwencją błędu jest premiowanie wadliwych psów do dalszej reprodukcji.  Znam naprawdę niewielu hodowców, którzy przy wyborze reproduktora dla swojej suki kierują się wyłącznie wiedza i własnym doświadczeniem. Znakomita większość dokonuje wyborów  spośród zwycięzców. Nieważne , ze pies ma nieprawidłowy grzbiet lub głowę .. ale przecież jest Zwycięzcą Świata !!!! No niech będzie , nie zazdroszczę wygranej , gratuluję zwycięzcom zwycięstwa, ale …. Wiem, że po zwycięstwie do danego psa ustawi się kolejka  hodowców chętnych aby pokryć swoje suczki . Wada zostanie powielona , zwielokrotniona i wyolbrzymiona….  Wyboru najlepszego rodezjana w rasie na Wystawie światowej dokonywał sędzia, który gdy miał wątpliwości to mierzył pręgi psom …. Gdy to zobaczyłam to ręce mi opadły ze zdumienia i niedowierzania.
Czym rodezjany  zasłużyły sobie na to, aby na tak prestiżowej imprezie oceny dokonywali sędziowie,  o których nikt wcześniej  w naszej rasie nie słyszał ? Dlaczego na drugiej z rzędu wystawie światowej oraz europejskiej ocenia naszą rasę ten sam sędzia? Nie ma innych „specjalistów”  na całym świecie???

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza